środa, 4 kwietnia 2012

...

wróciły dziś do mnie nad ranem
jak z nieba zgubione jaskółki 
na długa niepamięć skazane 
nasze dawne zabawne pocałunki

te znad rzeczki te z łąki te z lasu
te pospieszne bo nie ma już czasu
te gorące zdyszane i te senne nad ranem
te liryczne i śliczne i pornograficzne
te kradzione od żony
i te kłamstwem słodzone
tamte z klatki schodowej i z windy
te miętowe i te anyżkowe
i te inne od innych
a na końcu te troszkę mokre od łez
po których nie ma już śladu
a przecież jest..